Grupa Nawrocki

 URZĘDOWE ABSURDY cz. 1

URZĘDOWE ABSURDY cz. 1

Miałem pisać o układzie rozrządu, lecz kilka ostatnich dni i praca wraz z urzędami skłoniły mnie do zmiany tematu

ABSURDY URZĘDOWE

Oprócz działalności stacji kontroli pojazdów, mechaniki pojazdowej, likwidacji szkód komunikacyjnych wykonuję także kilka innych działań przy okazji. Jedną z nich jest pośrednictwo w organizacji dokumentów w różnych urzędach. Dzięki temu uczę się ich skomplikowanego języka, poznając strukturę wewnętrzną ich organizacji pracy. Praca w urzędzie znacząco różni się od pracy w działalności gospodarczej. Szczególnie w moim wydaniu.

Poznając ten język, sposób komunikacji oraz to, jaki nacisk jest kładziony na to, by było “DOBRZE” jest wprost oszałamiający. Niekiedy “zgodnie z przepisami” oznacza ścieżkę długą, krętą i niezrozumiałą. PRZYKŁAD:

wydział komunikacji

ODBIÓR DOWODU REJESTRACYJNEGO

Klient przyszedł do mnie z prośbą, bym mógł odebrać jego dowód z wydziału komunikacji, ponieważ ma z tym problem. Dodatkowo zagubił dokumenty i ogólnie ciężko. Ok, podjąłem się tematu. Zadzwoniłem dowiadując się, co potrzeba bym mógł to zrobić. Oprócz standardowego pełnomocnictwa potrzebowałem oświadczenie właściciela pojazdu z opisem przyczyny JAK ZOSTAŁ ZAGUBIONY… cóż, gdyby to było wiadome, to nie byłby zgubiony, prawda? Wiadomo by było, gdzie szukać.

Mam, na odbiór się nie umawiałem, ponieważ wydało mi się to być bez znaczenia. Wchodzę, daję dokument, odbieram i pa. 16.45. W urzędzie poza mną, osobom za biurkiem, ochroniarzem, co spisuje osoby przy wejściu oraz kasą NIKOGO. A jednakże obsłużony nie zostałem, tylko odesłany, by się zarejestrować intenetowo bądź przez aplikację… Zwalniacz na drzwiach uchronił je przed potężnym trzaskiem…

Jednakże zacząłem się zastanawiać czy moja reakcja nie była zbyt mocna i może istniała inna ścieżka.

NASTĘPNY DZIEŃ

Jestem umówiony. wchodzę do okienka obok i jak to ja, zaczynam rozmowę. Okazuje się, że klienta dowód jest tutaj od 2017 roku! Fakt, klient nie porusza się pojazdem, zatem tak mogło być. Klient nie był w stanie odebrać dowodu rejestracyjnego, ponieważ… nie ma ważnego badania technicznego. Już na samą myśl nasuwa się stwierdzenie “A CO URZĘDNIKA OBCHODZI CZY BADANIE JEST WAŻNE CZY NIE!” Jego zadanie i rola sprowadza się do wydawania dokumentów, nie weryfikacji i myślenia za klienta. Można poinformować o obowiązku wykonania przeglądu, lecz wymuszanie jest czymś nienaturalnym. P

Po znalezieniu odpowiednich dokumentów, dowiaduję się, że:

  • Nie otrzymam karty pojazdu (choć jest zbędna obecnie w dokumentacji)
  • Nie otrzymam ksera dowodu (ponieważ bez podpisu, nie jest jeszcze w obiegu a podpisać nie mogę, z uwagi na brak badania)
  • Otrzymać mogę poświadczenie z opisem w formie kartki A4

JAK ZROBIĆ BADANIE…

Badanie techniczne można wykonać na podstawie następujących dokumentów. Biorę pod uwagę rozporządzenie ministra w tej sprawie.

  • Dowód rejestracyjny
  • Pozwolenie czasowe (wymieniamy dowód, rejestrujemy pojazd zza granicy)
  • Karta pojazdu (na szczęście od września 2022 likwidowana)
  • Pokwitowanie policji (po wypadku, kolizji, braku badań)
  • Zagraniczny dowód rejestracyjny

I tyle. Każdy z nich jest dokumentem umożliwiającym diagnoście identyfikację pojazdu. Diagnosta nie może wykonać badania bez “niczego” nawet jeżeli pojazd czeka cieplutki i odpalony na placu. Musimy mieć na podstawie CZEGO owo badanie wykonujemy. Zatem, zgodnie z powyższymi, nie ma możliwości wykonania badania technicznego. Dokumentu z urzędu nie wziąłem i dowiedziałem się, co jest niezbędne do wykonania badania w takim przypadku:

  • zgłoszenie pojazdu do rejestracji
  • wzięcie tablic czasowych, nowe pozwolenie czasowe
  • wykonanie na jego podstawie badania 

Teraz mamy bardzo ciekawą sytuację. Wydział komunikacji karty pojazdu wydać nie może, pokwitowania nie uzyskamy a na podstawie pisma z urzędu nie ma możliwości, gdyż nie występuje w rozporządzeniu… poszedłem zmęczony spać

samochód

DZIEŃ TRZECI

Zgłosiłem się w kolejkę na tablice czasowe, zacząłem jednak dzwonić po różnych miejscach, by dowiedzieć się więcej. Dokopaliśmy się do interpretacji na którą się powołaliśmy, by pojazd uzyskał badanie. Opisane w nim jest odstępstwo i w ramach wyjątku, można wykonać badanie na podstawie… pisma z urzędu…

Wróciłem więc, mówiąc, że TYLKO u was coś takiego przechodzi. Przekazałem oświadczenia, pełnomocnictwo uzyskując ponownie dokument pozwalający wykonać badanie. Wróciłem z nim szczęśliwy, lecz wniosek płynie następujący

IM WIĘCEJ PRZEPISÓW, TYM WIĘKSZY BAŁAGAN

Aby system działał, musi być oparty na PROSTYCH zasadach w szczególności na:

  • ZAUFANIU – aby stworzyć cokolwiek, musimy sobie ufać. Działać jak drużyna grająca do jednej bramki
  • WSPÓŁPRACY – zespół może iść tylko do przodu, gdy gracze ze sobą współpracują, uzupełniając braki swoją indywidualną rolą
  • KOMUNIKACJI – wspólny język oparty na przyjaźni, rozwoju i przekraczaniu własnych ograniczeń, by stać się czymś więcej niż ograniczeniem

Przepisy muszą być. Są one niezbędne do tego, by wiedzieć w jakim kierunku się podąża. Nadmiar przepisów jednakże przytłacza, zwiększa niepewność i oczekiwanie w stosunku do tego, jak ma “to coś” być wykonane, by było “DOBRZE”

Jak jest dobrze, to już ścieżkę znamy. Jeżeli jest źle, to się uczymy. Byle iść do przodu.

Wspaniałego wieczoru